środa, 19 lipca 2017

Czy te oczy mogą kłamać?



Ogólnie wychodzi na to że to moje dziecko to chyba nie jest na nic uczulone :P Ten typ tak ma chyba :D Robiliśmy nawet USG brzuszka ale wszystko jest w normie. No i dobrze. Przestałam się przejmować bo przecież maleńka jest radosna i chętna do zabawy, ładnie sypia itp. Tylko na bilansie pediatra stwierdziła, że Lenka ma małą główkę, poza normą :( Mamy sprawdzać raz w miesiącu czy główka się powiększa. Ale może po prostu dziecko ma małą główkę bo taka jej uroda? Jak się na nią patrzy wcale nie wydaje się mała.

A z ciekawszych nowości: Lena zaczęła raczkować! Do tego sama już trzyma sobie butelkę, jak widać na zdjęciu. Tylko samodzielne jedzenie z łyżeczki na razie nie jest dla niej interesujące :) Swoją drogą to ciekawe jak ona teraz dużo uwagi potrzebuje. Nie raz myję naczynia w trzech turach bo muszę dziecko zabrać od kontaktu/kabli/butów itp :D Ale nie przeszkadza mi to, cieszę się, że się dobrze rozwija. I mogłabym godzinami patrzeć jak zasuwa po całym pokoju! Ciekawe kiedy zacznie się podnosić przy meblach...

czwartek, 15 czerwca 2017

NAN Optipro Plus i deserki Gerber

Dostałam od Nestle do wypróbowania mleko następne i deserki. Nie ukrywam że bardzo mnie to ucieszyło :) Mleko przyszło akurat w momencie kiedy chciałam sprawdzić po miesięcznym odstawieniu, czy mleko krowie uczuli Lenę. Dostaliśmy cztery saszetki więc było w sam raz. 

Lena wypiła mleko bardzo chętnie, więc w smaku jest raczej ok. Nie pieni się mocno w przygotowaniu, a to duży plus. Po wypiciu czterech porcji mała nie dostała zatwardzenia, co zdarzało jej się przy innych mlekach. Biorąc to wszystko pod uwagę, NAN Optipro to naprawdę fajne mleczko. Niestety jednak mleko krowie trochę Lene uczula więc musieliśmy wrócić do Nutramigenu.


Wypróbowaliśmy też deserki w tubkach w trzech nowych smakach:
- Gruszka i suszona śliwka
- Jabłko, gruszka, malina, jagody
- Jabłko, marchew, mango



Najpierw wzięliśmy się za jabłko, marchew, mango. Lena jadła dosyć chętnie, dodaliśmy też trochę do kaszki i tubka szybko zniknęła. 

Potem było jabłko, gruszka, malina, jagoda. Tu niestety nie będzie dobrej opinii. Deserek był trochę za kwaśny, Lena nie chciała go jeść. Do tego był także zbyt wodnisty, średnio nadawał się do karmienia łyżeczką. Dla starszych dzieci, które będą jadły prosto z tubki, będzie raczej lepszy. 

I jako ostatni zużyliśmy smak gruszka i suszona śliwka. Genialny! Dziecko było bardzo zadowolone :) Konsystencja fajna, dobrze też nadawał się jako dodatek do kleiku. To będzie nasz nowy ulubiony smak, polecam.

Dziękujemy Nestle za możliwość wypróbowania tych produktów! 

czwartek, 1 czerwca 2017

Pierwszy Dzień Dziecka

Nasz pierwszy Dzień Dziecka :) Lena jeszcze nie rozumie, że to jej święto, ale nie przeszkodziło to nam i rodzinie w obdarowaniu jej prezentami. Marzyło mi się, żeby mała dostała jakieś grające i świecące zabawki, bo takich u nas deficyt. I tak oto Lena ma dwa nowe cudeńka. Co prawda producent opatrzyła je znakiem 12m+, ale Leny to nie zraża. Chętnie obmacuje nowe zabawki i uśmiecha się gdy leci muzyczka. Te dwie muzyczne zabawki są z firmy Smiki.


Dostała również kubeczki do układania, kolorowe, ponumerowane, i najwidoczniej całkiem smaczne :D Tu producent napisał 6m+. Jakoś nie znam sześciomiesięcznego dziecka, które potrafiłoby takie kubeczki poukładać ;) Ale zabawka fajna, Lenie się podoba, bo można oblizać, a na potem przyda się do nauki kolorów, liczb i wielkości. A jak wam mija ten dziecięcy dzień?


piątek, 5 maja 2017

Ząbki mam i o nie dbam!

Skoro Lena ma już ząbki to czas najwyższe zacząć je myć. Zaopatrzyliśmy się w taki oto zestaw:


Pasta jest bez fluoru. Czemu taką wybrałam? Bo taka była akurat dostępna :p Ot cała tajemnica, To samo dotyczy szczoteczki. Pasta jest dość ostra w smaku dlatego nakładam ją dosłownie odrobinę, żeby Lena mogła się przyzwyczaić. Szczoteczka jej się podoba bo jest zarazem gryzakiem. Z rana traktuje szczotkowanie jako zabawę. Wieczorem jest gorzej bo jest zaspana i marudna ale jakoś dajemy radę.

Poza tym wykluczyliśmy już gluten jako źródło alergii. Po 3 tygodniach diety bezglutenowej nie widzę żadnej poprawy. Teraz sprawdzamy mleko krowie. Pediatra wypisała nam receptę na Nutramigen i przez kolejne 3-4 tygodnie zobaczymy czy winowajcą jest mleko. Nutramigen na receptę wychodzi dość dobrze cenowo, bo około 18 zł. Ma okropny smak i strasznie śmierdzi ale co ciekawe Lenie to chyba nie przeszkadza. Póki co dostała dwa razy ale pije bez oporów. Uffff. Zobaczymy co nam ta zmiana przyniesie...

wtorek, 25 kwietnia 2017

Dziecko bez alergii...

Wróciliśmy właśnie od moich rodziców. Jechałyśmy autobusem i oto jak Lena reaguje na takie przejażdżki :)
Wczoraj odebraliśmy w końcu wyniki Leny i wyszło na to że nie jest uczulona :/ Niestety takie testy u tak małych dzieci czasem nic nie wykazują pomimo alergii. Będziemy musieli dojść do tego metodą prób i błędów. A póki co cieszymy się z pojawienia się drugiego zęba! Znaczy ja trochę mniej bo dziecko nauczyło się gryźć co z chęcią demonstruje na mojej piersi :p

wtorek, 18 kwietnia 2017

Podsumowanie #ZALANDOSTYLE #WIOSNAzZALANDO

Projekt z trnd.pl powoli dobiega końca, ale moja przygoda z Zalando na pewno nie. Będę jeszcze robiła zakupy w Zalando bo przecież zawsze mogę zwrócić produkt jeśli nie będzie pasował. To po co łazić po sklepach? :D Nawet w tej chwili czekam na zamówienie, tym razem będzie to bluzka z długim rękawem i spódnica.

Miałam malutki problem ze zwrotem poprzednich produktów. Po zaznaczeniu odpowiedniej opcji na stronie Zalando, kurier najwyraźniej nie dostał zlecenia odbioru paczki i się go nie doczekałam. Ale telefon na infolinię szybko rozwiązał problem. Pani przeprosiła i ponownie zamówiła kuriera. A pieniążki szybko były znów na moim koncie!

Podsumowując, naprawdę polecam Zalando. Łatwo, szybko i przyjemnie, każdy znajdzie coś dla siebie.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Jest pierwszy ząbek!

Dokładnie jak w tytule. Mała dziś standardowo bawiła się moją ręką i nagle poczułam ukłucie. Ała! A to ząbek! Dolna jedynka. I teraz okazało się że jest sporo przesądów z tym związanych. Skoro ja znalazłam zęba to mąż musi mi kupić sukienkę o_O A skoro to dolny ząb to znaczy że będzie dobrze rosła... WTF? Dziwne te przesądy :D I teraz wszyscy chcą dziecku wpychać łyżeczkę do buzi żeby "stukała" :)

I jeszcze z dobrych informacji, dzieciątko je domowy kleik, jupi! Bo niestety po kaszce mannej wymiotuje więc pewnie uczulenie na gluten :/ No to tyle rewelacji na dziś :)

piątek, 7 kwietnia 2017

Ponad pół roku za nami

Długo nie było wpisu o nas, więc oto jest :) Lenka rośnie jak na drożdżach. Byliśmy kilka razy na rehabilitacji bo mała nie obracała się. Okazało się, że miała za miękko. Rehabilitantka kazała nam kłaść ją na ziemi na karimacie i tam się z nią bawić. Efekty były widoczne już po kilku dniach, teraz Lena chętnie się kula! Na razie z pleców na brzuszek, ale podobno w drugą stronę to jeszcze około miesiąc czasu, czyli około 8. miesiąca życia, żeby dziecko opanowało tę umiejętność. Córa teraz całe dnie spędza na podłodze, i tak chyba już zostanie. Kupiliśmy jej matę-puzzle, taką duuuużą z 36 elementów, z alfabetem i cyframi. Jeśli się nie zniszczy to będzie na lata :) Już oczami wyobraźni widzę jak proszę małą żeby z liter ułożyła swoje imię ;) A póki co na gazie robi się kleik ryżowy, bo kupnego maleńka nie chce. Ciekawe czy zje domowy.



Z mniej fajnych rzeczy, próbowaliśmy dostać się do alergologa. Na fundusz to tak listopad... Prywatnie oczywiście szybko ale drogo. Na razie chcemy zrobić testy z krwi, może wyjdzie jakaś alergia. W każdym razie wciąż się drapie i to do krwi jeśli jej pozwolić. Wystarczy odkryć kawałek ciałka i już łapki idą w ruch. Na szczęście już nie drapie się tak po głowie, a bardziej na nogach i brzuchu, które na ogół są zakryte. Zobaczymy co będzie dalej.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Produkty z Zalando #ZALANDOSTYLE #WIOSNAzZALANDO

Zamówienie z Zalando przyszło błyskawicznie, ale dopiero teraz mam czas aby napisać parę słów. Jakościowo zamówione rzeczy są naprawdę fajne, poniżej możecie zobaczyć zdjęcia. Niestety zostawię sobie na razie tylko bluzeczkę, która jest genialna. Ma świetny kolor i jest bardzo przyjemna w dotyku. Sukienka jakoś dziwnie na mnie leży i ma źle zszyty materiał na ramieniu więc idzie do zwrotu. I to na czym najbardziej mi zależało, czyli biustonosz sportowy, też muszę zwrócić, bo jest za ciasny. Przynajmniej zobaczę czy ten zwrot rzeczywiście jest taki bezproblemowy jak to reklamują. A póki co cieszę się z mojej nowej, fajnej bluzeczki :)






wtorek, 21 marca 2017

Zamówienie złożone! #ZALANDOSTYLE #WIOSNAzZALANDO

Przesyłka od trnd.pl zawierająca zestaw Ambasadora Zalando dotarła do mnie cała i zdrowa. Od razu rzuciłam się do przeglądania srony Zalando w poszukiwaniu perełek właśnie dla mnie.



Wybór jest ogromny i naprawdę ciężko się zdecydować i pozostać w wyznaczonej kwocie. Dlatego pozwoliłam sobie ją trochę przekroczyć. A co, w końcu mamy wiosnę! I tak oto na mojej liście znalazła się przewiewna sukienka która będzie idealna na zbliżające się ciepłe dni. Do tego koszulka w pięknym, żywym kolorze. A ponieważ ostatnio ostro wzięłam się za swoją kondycję fizyczną, w zamówieniu znalazł się też sportowy biustonosz. Teraz pozostaje tylko czekać na kuriera! A jeśli też macie ochotę na nowy strój na wiosnę zajrzyjcie na zalando.pl


czwartek, 16 marca 2017

Zalando i trnd.pl



Wow! Nie miałam dużych nadziei, że wybiorą mnie do jakiegokolwiek projektu w trnd.pl. A tu proszę, wybrano mnie do projektu Zalando! Ale super :) Będę miała 100 zł na wykorzystanie, a ponadto kupony rabatowe 20% na zakupy za minimum 200 zł, na pewno znajdą się chętni. Nie długo dam znać jak postępuje projekt i przekażę wam swoją opinię o Zalando.

poniedziałek, 6 marca 2017

Mam 5 miesięcy!



Moja córka mnie ostatnio zaskakuje. Jeszcze tak niedawno nie chciała w ogóle spróbować marchewki, a wczoraj jak głupia wcinała dynię. Już od pierwszej łyżeczki bardzo jej zasmakowała. Z radością patrzyłam jak chętnie otwiera buźkę przy każdej następnej porcji. Czyli pierwsze warzywko mamy już za nami. Do tej pory Lena tolerowała tylko kaszkę.

Poza tym dziś obróciła się znowu z brzuszka na plecki. To już chyba trzeci raz więc mam nadzieję że w końcu się nauczy. Leżąc na plecach przekłada się trochę na bok, ale jeszcze nie umie się obrócić.

Niestety ciągle zmaga się z problemami skórnymi. Próbujemy właśnie Emotopic ale po kilku dniach stosowania nie widzę efektów. Następny w kolejce do wypróbowania jest Bepanthen Sensiderm, może to jej pomoże. A ja póki co jestem na diecie bezmlekowej i bezjajkowej, bo przecież to może być alergiczne.

czwartek, 2 marca 2017

Philips Lumea

Czy słyszeliście kiedyś o Philips Lumea? To urządzenie do fotodepilacji w domowym zaciszu. Ja dowiedziałam się o nim niedawno dzięki trnd.pl. Możecie poczytać więcej tutaj: https://www.trnd.com/pl/projekty/philips-lumea/maraton-wiedzy



Wygląda świetnie, prawda? Koniec golenia! To by było coś, jestem naprawdę ciekawa, czy to działa. Dlatego zgłosiłam się do testów i bardzo trzymam kciuki, aby udało mi się wygrać! Możliwość przetestowania otrzyma aż 110 osób, więc mam jakąś tam mini szansę. Wy również trzymajcie kciuki ;) Tym bardziej, że lato zbliża się wielkimi krokami, zanim się obejrzymy będzie czerwiec i miniówki wrócą do łask. A wtedy gładkie nogi to obowiązek!

czwartek, 16 lutego 2017

Jedzonko? Neeeee



Po konsultacji z pediatrą postanowiliśmy, że oto dziś, gdy Lena rozpoczyna 19 tydzień życia, posmakuje marchewkę! Słoiczek dostaliśmy od BoboVita, o czym wspominałam we wcześniejszym poście. Wszystko z rana przygotowaliśmy: Lena została trochę przeze mnie podkarmiona, nałożyliśmy jej śliczaczek, umieściliśmy w leżaczku na półsiedząco, podgrzaliśmy trochę marchewki i przygotowaliśmy łyżeczkę. Mąż dzielnie nagrywał reakcję Leny na jedzonko. Osobiście spodziewałam się, że jej zasmakuje, przecież marchewka jest słodka. Niestety, dziecko było wysoce niezadowolone. W miarę łatwo udało jej się włożyć jedzonko do buzi, ale kiedy tylko pociamkała parę razy, na jej twarzy pojawił się grymas obrzydzenia. Gdyby umiała mówić, powiedziałaby: fuuuuuuuj :D

Na zdjęciu uwieczniona próba podania jej kolejnej dawki marchewki. Fiasko totalne :D No nic, będziemy próbować dalej, może jutro spróbujemy jeszcze raz, a jak nie, to za tydzień może z dynią? Ma jeszcze czas na stały pokarm, więc na razie się nie zniechęcam :)

Jakie wy mieliście przygody z pierwszym karmieniem?

piątek, 10 lutego 2017

Paczka od BoboVita

Ostatnio dotarła do mnie zamówiona gratisowa paczka od BoboVita. Wystarczy zarejestrować się na stronie https://www.bobovita.pl/klub-bobovita a paczka trafi również do was. 


Po otworzeniu moim oczom ukazał się najpierw poradnik z uśmiechniętym bobasem na okładce. Aż zachęca do przejrzenia. W środku była także ulotka, list, paczka kaszki i słoiczek marchewki.



Całość prezentowała się bardzo ładnie. Poradnik zawiera mnóstwo cennych wskazówek odnośnie tego, jak poradzić sobie z rozszerzaniem diety malucha. Ponadto zawiera także sekcję, gdzie można wpisywać co podaliśmy dziecku, kiedy, i jaka była jego reakcja. Przydatne szczególnie przy tych maleństwach, które będą grymasić lub będą miały alergię.

Słoiczek marchewki prawdopodobnie będzie pierwszym pokarmem jaki spróbuje nasza Lenka. Marchewka jest przecież dosyć neutralna, bo niby warzywo, a jednak słodkie. Mam nadzieję, że córci zasmakuje. Mamy jeszcze czas zanim zaczniemy rozszerzać dietę, bo Lena ma niecałe 4,5 miesiąca. Za tydzień wybieramy się na szczepienie i mam zamiar zapytać kiedy pediatra radzi rozpoczęcie tego szczególnego okresu dla niemowlęcia.

W paczce była też kaszka, ale tą Lena będzie mogła spróbować dopiero za kilka miesięcy. Na szczęście termin przydatności do spożycia ma długi, więc się nie zmarnuje. Wygląda tak apetycznie, że sama bym ją chętnie zjadła :D

A co u was słychać ciekawego? My właśnie próbujemy nauczyć Lenę obracania, ale na razie nie wyraża specjalnych chęci. Umie tylko obrócić się z plecków na boczek, ale nie robi tego często, leżenie na plecach jakoś za bardzo jej się podoba. Przekonuje się też coraz bardziej do leżenia na brzuchu, choć nadal nie jest to jej ulubiona pozycja :/ Do przewracania z brzucha na plecy chyba jeszcze daleko...

niedziela, 29 stycznia 2017

Taka sytuacja

Raz na dwa tygodnie opiekę nocną nad Leną sprawuje mój mąż. Po prostu, ja też czasem chcę się wyspać ;) W związku z tym on z malutką zostaje w sypialni, a ja przenoszę się do salonu. Wieczorem pościeliłam sobie kanapę, wracam z łazienki a tam taka sytuacja: 
Cóż, widać nie dane mi spać samej ;) Co ciekawe ostatnie dwa tygodnie Lena była strasznie marudna w nocy ze względu na swędzącą ciemieniuchę. A tej nocy z tatą przespała w miarę spokojnie ponad 7h z rzędu... Gdzie tu sprawiedliwość ja się pytam? :D Chociaż z drugiej strony kiedy wszyscy domownicy są wyspani, to zaraz poranek jakiś taki wesoły w domu :) 

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Zabawki na trzeci / czwarty miesiąc

Postanowiłam podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami odnośnie zabawek dla takiego 3 czy 4 miesięcznego malucha. Lena ma już pełno zabawek, sporo z nich dostała tuż po urodzeniu. Na większości z resztą producent napisał 0m+. /nie oszukujmy się, taki maluch prosto z brzuszka bawić się może jedynie w zapełnianie pieluchy i robienie snu kontrolowanego rodzicom ;) Lenka zaczęła się bawić dopiero po ukończeniu drugiego miesiąca życia, właściwie bliżej trzeciego. Najpierw, gdy nauczyła się już chwytać, namiętnie wpychała sobie kocyk do buzi. Na szczęście ten czas przypadł na okres świąt, więc mała dostała świetne zabawki. Jej trzy ulubione znajdują się poniżej, kolejność przypadkowa.




Różowego kotka dostała od swojego wujka i cioci. Myślałam, że trochę jeszcze minie zanim się będzie chciała nim bawić, ale myliłam się. No właściwie to ja bawiłam się za nią. Lena jak zaczarowana patrzy kiedy przesuwam kolorowe kwiatki albo obracam kulką w brzuchu kotka. Teraz gdy ma już prawie cztery miesiące bawi się też sama, chociaż inaczej. Po prostu wkłada ją sobie oczywiście do buzi, ale ma już na tyle chwytne rączki, że może to zrobić, choć zabawka lekka nie jest.


Zabawka sensoryczna typu minky. Leciutka, milutka, szeleszcząca. Lena ją po prostu uwielbia. Oczywiście też ląduje od razu w buzi :)


No i kangur. Tak, to jest według producenta kangur. Łapki i uszki to świetne przekąski, nie raz musiałam je odciskać ze śliny :D

Jeśli więc macie się wkrótce wybrać w odwiedziny do takiego malucha, polecam zabawkę podobną do tych trzech powyżej.

Czym bawiły się wasze dzieci mając te kilka miesięcy?

środa, 11 stycznia 2017

Zawsze się coś przypałęta

Dzidzia była dziś pierwszy raz u dermatologa i leżała na profesjonalnej kozetce :) Zdjęcie się oczywiście rozmazało bo się mała wierciła. W każdym razie w końcu wiemy co to małej się stało. Na główce łuszczy jej się skóra, a na nogach i rączkach ma bardzo suchą skórę, taką kaszkę. Pani dermatolog zdiagnozowała ciemieniuchę. Szkoda, że dwie Panie pediatry ją oglądały i stwierdziły tylko że to zmiany łojotokowe. No nic, ważne, że już wiemy co to i jak to leczyć :)